Wbrew rozsądkowi

Po zeszłorocznych wakacjach w Finlandii wypad do Szwecji był tylko kwestią czasu. Wydaje mi się zresztą, że pomysł padł jeszcze podczas fińskich wojaży, a ostatnio jakoś tak się szczęśliwie składa, że od pomysłu do jego realizacji upływa dokładnie tyle dni, ile wynika z kalendarza gregoriańskiego oraz FIA. Inna sprawa, że sam rajd powoli staje się …

Pierwsze kötty za puotty

Wyjazd na Rajd Finlandii powinien być dla każdego kibica rajdów samochodowych tym, czym pielgrzymka do Mekki dla muzułmanów – jednym z pięciu filarów wiary. Drugim nazwałbym dzisiaj wyjazd na Rajd Monte Carlo. Jako ekipa machamy.pl mieliśmy szczęście zaliczyć obydwa rajdy, dzięki czemu nasza rajdowa wiara wydaje się być w miarę stabilna. Jednak o ile wyjazd …

Szykujemy się na Skandynawię

Dwa dni do wyjazdu, który może się okazać zdecydowanie najdłuższym w naszej dotychczasowej historii. Niby do Jyvaskyla tylko 1300 kilometrów, ale mamy niecny plan dowiedzieć się co słychać na najbardziej wysuniętym na północ skrawku Europy. W tym kontekście Jyvaskyla nie znajduje się nawet w połowie drogi. Stan przygotowań jest taki jak zwykle, czyli jest jeszcze …

Katalońska jesień

Wyprawa do Katalonii (inaczej nie da się tego nazwać jeśli korzysta się z samochodu) w pierwszych dniach października, czyli okresie gdy polska jesień zapomina o swoim złotym przymiotniku i odziera skutecznie drzewa z liści, a ludzi ze złudzeń, jest najlepszym pomysłem na jaki możecie wpaść kilka miesięcy wcześniej, np. machając podczas Rajdu Rzeszowskiego. Co prawda …

W Rzeszowie bez zmian

Nie mogliśmy wybrać lepszego rajdu na powrót do machania niż Rajd Rzeszowski – w końcu to kolebka naszego ruchu. Rajd po raz drugi z rzędu był rundą Rajdowych Mistrzostw Europy, więc stawka była nie tylko liczna, ale również dostarczająca sporej dawki adrenaliny. W tym pomógł również bardzo dobry wybór miejsc do kibicowania. Miejsca te okazały …

Powrót po latach

Trudno uwierzyć, że machamy.pl powstało 6 lat temu. Machało sobie przez 2 lata i przeszło do sfery wspomnień i anegdot. W międzyczasie budowały się rajdówki, rodzili się rajdowcy, kaski były wieszane na kołkach, a także z nich ściągane, po prostu toczyło się życie. W tym roku część członków założycieli przypomniała sobie, że machanie ma swój …

Poradnik pełen optymizmu

Pamiętacie jeszcze poradniki dla rodziców lekkomyślnie wybierających się na rajd w towarzystwie swoich pociech znajdujących się na etapie rozwoju pisklęcia? Pierwszy powstał ponad 2 lata temu i delikatnie mówiąc nie napawał optymizmem. Napisałem go i nigdy nie przeczytałem, żeby przypadkiem nie utrwalić sobie złych wspomnień. Drugi, napisany w zeszłym roku, niósł już ze sobą nadzieję …

Powtórka z wakacji

Rok temu ponieśliśmy sromotną klęskę próbując połączyć nasz rodzinny wyjazd wakacyjny z Rajdem Polski, o czym zresztą pisaliśmy próbując przestrzec innych nam podobnych przed popadnięciem w zbędne kłopoty. Ponieważ nie mamy w zwyczaju dawać za wygraną, w tym roku podnieśliśmy sobie poprzeczkę planując podczas urlopu zaliczyć dwa rajdy: Kaszub i Polski. O dziwo plan udało …

Na rajdy w pełnym składzie

Jakżeby mogło nas zabraknąć na Rajdzie Polski powracającym do Mistrzostw Świata? A z drugiej strony, jakże odmienne wspomnienia z niego przywozimy! Piszący te słowa wybrał się na rzeczoną imprezę wespół z rozrośniętą, a jednocześnie bardzo niewyrośniętą rodziną, by wyciągnąć z tej wyprawy dość gorzką lekcję na przyszłość. I nie chodzi wcale o to, że na …